18/10/2017

one day with me // my first tattoo

stało się. na moim przedramieniu pojawił się pierwszy, najważniejszy tatuaż. 17 października 2017, godzina 17; taki był początkowy plan. stresu ogrom, po czym telefon z pytaniem czy możesz przyjść wcześniej? po drodze jeszcze kawa i jedzonko w ukochanym Powoli Cafe i ze wsparciem Dominiki udałam się do studia. jedno słowo, bardzo dla mnie ważne. wybierając je dałam sobie pół roku. po tym czasie nadal byłam pewna, że to właśnie to. perseverance. ten napis będzie ze mną przez całe życie. wybrałam go w dosyć ciężkim momencie, wiedziałam, że takiego przypomnienia będę potrzebować. brakowało mi wtedy pewności siebie, a ja sama zamiast robić coś w kierunku poprawy, zamykałam się coraz bardziej. w każdej sytuacji szukałam bezpieczeństwa, nie próbowałam niczego nowego. od jakiegoś czasu ciągle próbuję czegoś, co nowe. nieważne czy chodzi o jedzenie, czy o coś dużo większego; a tatuaż ma mi każdego dnia przypominać o tym, by próbować.

14/10/2017

burgundy & black

tegoroczna jesień mija mi niesamowicie szybko, na szczęście wtorki mam wolne i mogę w całości poświęcić je na odpoczynek. korzystając z luźnego planu zajęć, wybrałyśmy się z Dominiką do Łańcuta, gdzie właśnie widać pierwsze oznaki jesieni. spacerując alejkami zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć. jedyne co nam przeszkadzało to mroźny wiatr, który doprowadził do tego, że zostawiłam ramoneskę w samochodzie, a w mojej szafie znalazł się nowy płaszcz. takie spontaniczne zakupy wychodzą mi najlepiej, zdecydowanie🍁 do tego oczywiście bordowy szalik i sukienka, którą jeszcze pokażę. no i moja ostatnio ukochana torba, w której mieszczę wszystko, co potrzebne na uczelnię czy na wypad na kawę!

03/10/2017

October inspirations

witam się z Wami w październiku! jak się macie po miesiącu nauki? jak początek roku akademickiego? ja w tym roku czekałam na październik, nie dość, że to jeden z najpiękniejszych miesięcy, to jeszcze początek czegoś nowego, a mianowicie studiów! póki co przejęły one kontrolę nad moim życiem, ale staram się wszystko opanować i idzie mi to całkiem nieźle. ten miesiąc to czas ogromnych zmian, których jednocześnie się boję i nie mogę doczekać. przeprowadziłam się, znowu; nie liczę który to już raz, ale wreszcie czuję, że mam swoje miejsce, do którego mogę wrócić ze spokojem. za dwa tygodnie spełnię jedno swoje małe marzenie. październik to naprawdę cudowny czas! zostawiam Was z moimi inspiracjami, bo jeszcze nie mam osoby, która mogłaby zrobić mi kilka zdjęć, do zobaczenia wkrótce! :)