15/08/2017

My fave movies

Pisałam kiedyś, że jestem uzależniona od seriali i jest to najprawdziwsza prawda. Jednak od jakiegoś czasu naprawdę polubiłam oglądanie filmów! A wszystko dlatego, że kiedy zaczynam oglądać jakiś serial, nie potrafię skończyć na dwóch czy trzech odcinkach, tylko w jeden dzień od razu cały sezon. A dodatkowo denerwuję się, że nie wiem co dalej, więc... włączam kolejny. Tak, właśnie w ten sposób wygląda życie serialomaniaka. Dlatego w filmach znalazłam jakiś umiar i trochę spokoju, ciągle szukam kolejnych propozycji na spędzanie wieczorów. Bo kto nie lubi otulić się kocem, z herbatą czy gorącą czekoladą w dłoniach? Najczęściej wyszukuję dramaty, thrillery i fantasy, bo te wciągają mnie najbardziej. Dlatego dziś chciałabym podzielić się z Wami kilkoma moimi ulubionymi filmami.

09/08/2017

Whatever makes your soul happy, do that

W ostatnim czasie zagościł u mnie dziwny kryzys twórczy. I w sumie nadal nie wiem czy akurat o tym chcę napisać. Może nie wypada, może nie powinnam... Ale miałam w zanadrzu kilka postów, żaden z nich nie był wystarczający. Zastanawiałam się czy jest sens prowadzenia dalej bloga, czy instagrama. Powoli stałam się niewolnikiem własnej pasji. Jak to w ogóle brzmi... Za mało polubień, za mało komentarzy. Ciągle mało i mało. Może to dlatego, że przestałam być uniwersalnym blogerem, którego każdy lubi, który podąża za tym, co akurat modne? Nie wiem, nie mam pojęcia czy nawet chciałabym wiedzieć. Wracam tutaj za jakiś czas, a Was zostawiam z ostatnimi zdjęciami z Dominiką.

02/08/2017

Building self-confidence

Fotografia to ogromna część mojego życia, śmiało mogę powiedzieć, że największa. Ale przez długi czas brakowało mi pewności. Do kadrów, do miejsc, do sprzętu i do samej siebie. Bałam się, że coś pójdzie nie tak jak powinno. Lubię łapać momenty w swoich pracach. Ale przez strach i niepewność nie potrafiłam się skupić. Określiłam sobie jedną porę do sesji, której kurczowo się trzymałam. I tak sobie stałam w jednym miejscu. Gdzieś w głowie tkwiła myśl, że to już czas ruszyć do przodu, znaleźć siebie w tym co tworzę. Myśl, by wreszcie otworzyć się na nowe znajomości, nowe projekty. Nie zastanawiać się nad tym, jak zostanie skomentowane moje zachowanie. Robić to, co lubię i co chcę. Dlatego zdjęcia z Olą powstały około godziny 21, a dookoła  kręciła się masa ludzi. Nie zwracałyśmy na nich uwagi, po prostu dobrze się bawiłyśmy. A ja z każdą sesją pokonuję jakąś swoją granicę, nawet jeśli jest to drobnostka. Na tym właśnie polega budowanie pewności siebie. Przynajmniej dla mnie.