24/07/2017

Today I choose life

Przyznam się do czegoś. Nie potrafię pisać w momencie, w którym jestem szczęśliwa naprawdę. To właśnie dlatego pojawia się tak mało postów z moimi przemyśleniami. W ostatnim czasie naprawdę dużo dzieje się w moim życiu, tych dobrych rzeczy i tych nieco gorszych. Każda z tych sytuacji stała się niesamowitą lekcją wiary, przede wszystkim w siebie. Codziennie budzę się z nową energią i świadomością, że to ode mnie zależy jak będzie wyglądał mój dzień. Czy poświęcę go na radość z tego co już mam i dążenie do tego, by było lepiej; czy może na ciągłe marudzenie. Ale jak każdy człowiek czasem mam gorszy dzień. Mimo wszystko, w momencie, w którym otwieram oczy pozwalam sobie na to, by po prostu wybrać życie. Pozwalam sobie na błędy, na ból, na łzy. Pozwalam sobie na uśmiech, radość i szczęście. Na tym właśnie polega życie i uważne odbieranie jego lekcji. Choć w moim teraz jest tyle dobra, że mogłabym obdzielić pół świata, to wiem, że nie zawsze tak będzie. Ale zawsze ostateczna decyzja należy do mnie, decyzja o tym jak wszystko się potoczy. A teraz chcę podzielić się z Wami ostatnimi zdjęciami, ponieważ Dominika spełnia moje marzenia i zabrała mnie w cztery pola słoneczników. Przedzierałyśmy się przez nie jak przez dżunglę, musiałyśmy pomagać sobie skrzynką, bo rośliny nieco nas przerosły. Jestem niesamowicie wdzięczna za te wszystkie momenty, w których nie wszystko idzie po mojej myśli i muszę kombinować. To właśnie one uczą najbardziej.

19/07/2017

it is well with my soul

Ponad dwa lata temu założyłam tego bloga. Było to jakimś pojedynczym impulsem w mojej głowie. Stworzyłam to miejsce od podstaw i rozpoczęłam swoją przygodę. Choć wcześniej bywałam na photoblogu i innych podobnych stronach, to nigdzie nie zagrzałam miejsca nieco dłużej. Dużo czasu zajęło mi szukanie siebie, ale z każdym dniem jest lepiej. Coraz większą wagę przywiązuję do tego, co robię i co myślę. Staram się codziennie robić coś dobrego dla samej siebie. Nieważne, czy jest to kawa o poranku i kilka stron książki, czy spontaniczny wyjazd z koleżanką. Ciągle szukam. I ciągle rośnie to uczucie, że w moim życiu powoli wszystko zaczyna być na swoim miejscu. Każdego dnia cieszę się, że mam tutaj swoje małe miejsce, w którym mogę być sobą, mogę kontynuować moje poszukiwania. To niesamowite, jak wiele w moim życiu się zmieniło dzięki blogowaniu. Jak bardzo zmieniłam się ja i moje poczucie własnej wartości.

18/07/2017

My morning routine & favourites

Hej kochani, co u Was? Jak mijają wakacje? Wyjeżdżacie gdzieś? Jeśli o mnie chodzi, to póki co spędzam czas w domu, wraz z alergią, która towarzyszy mi non-stop i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Jeszcze tylko trochę i będzie lepiej, niech tylko minie lipiec! No ale dziś nie o mojej alergii, bo post byłby tak długi jak praca licencjacka. W ostatnim czasie testuję sporo nowych produktów do twarzy, bo moja cera ciągle płata coraz to większe figle, dlatego chciałabym się podzielić z Wami kilkoma moimi odkryciami, które w większości już zapewne znacie. Zdjęcia do dzisiejszego posta zbierałam od dłuższego czasu, bo sporo rzeczy już skończyłam i muszę się zaopatrzyć w nowe opakowania.