18/07/2017

My morning routine & favourites

Hej kochani, co u Was? Jak mijają wakacje? Wyjeżdżacie gdzieś? Jeśli o mnie chodzi, to póki co spędzam czas w domu, wraz z alergią, która towarzyszy mi non-stop i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Jeszcze tylko trochę i będzie lepiej, niech tylko minie lipiec! No ale dziś nie o mojej alergii, bo post byłby tak długi jak praca licencjacka. W ostatnim czasie testuję sporo nowych produktów do twarzy, bo moja cera ciągle płata coraz to większe figle, dlatego chciałabym się podzielić z Wami kilkoma moimi odkryciami, które w większości już zapewne znacie. Zdjęcia do dzisiejszego posta zbierałam od dłuższego czasu, bo sporo rzeczy już skończyłam i muszę się zaopatrzyć w nowe opakowania.

Pastę oczyszczającą z Ziaji znalazłam dzięki Dominice, akurat wtedy gdy zawiodły mnie wszystkie peelingi i inne cuda. Uwielbiam ją, bo jako jedyna nie przesusza mojej skóry na policzkach, mimo tego że jestem mocnym zdzierakiem, a używam jej raz w tygodniu. Dzięki swojej mieszanej cerze ciągle mam do czynienia z trądzikiem objawiającym się z różnych powodów. Kiedy po kilku latach gonitwy od lekarza do lekarza nie widziałam żadnej poprawy, stwierdziłam, że muszę spróbować czegoś innego... Z pomocą przyszła mi Julia i jej posty. Następnie odwiedziłam stronę iherb.com, gdzie zamówiłam kilka produktów do testów. Pierwszym z nich jest właśnie maska miętowa, która jest genialna. Używam jej codziennie od jakichś dwóch miesięcy i dopiero teraz kończę pierwsze opakowanie. Najlepsze jest w niej to, że rozjaśnia wszelkie przebarwienia na twarzy i bardzo odświeża. W moim przypadku również przyspiesza gojenie się ranek.
Do polepszenia mojej skóry przyczynił się także napar z kory Pau d'Arco znany również jako Lapacho. Przeczytałam o nim dawno temu i zapomniałam, do czasu gdy wyskoczył mi na stronie głównej przy zamawianiu maski. Stwierdziłam, że warto spróbować. Dwie łyżki kory zalewam litrem wody i gotuję przez piętnaście minut, piję w ciągu dnia, a częścią naparu przemywam twarz. Efekty? Lepsza odporność i ogromna poprawa stanu skóry.
Jakiś czas temu od Evree dostałam kilka produktów do testów. Różany tonik, olejek oraz krem pod oczy. Używanie toniku weszło mi w nawyk, a do olejku i kremu powoli się przyzwyczajam. Z tej trójki najbardziej przypadł mi do gustu oczywiście tonik, którego używam kilka razy w ciągu dnia. Codziennie rano staram się pamiętać o olejku, który bardzo dobrze nawilża. Bardzo polubiłam produkty od Evree, jako pierwszy oczarował mnie krem do rąk, a teraz każdy kolejny kosmetyk staje się ulubieńcem.
Poza tym wszystkim moja wakacyjna poranna rutyna jest bardzo uboga, bo przeważnie nawet się nie maluję. Daję mojej skórze czas na odpoczynek, zasłużone wakacje. Czasem jednak mam ochotę się pomalować, żeby nie wyjść z wprawy :D Znalazłam mój podkład i puder idealny! Revlon Colorstay o numerze 110 oraz puder bambusowy z Ecocery. Minimalna ilość (jedna pompka) wystarcza na dobre pokrycie całej twarzy, a dzięki pudrowi mój makijaż trzyma się calutki dzień. Brwi podkreślam paletką z Makeup Revolution Focus&Fix, która sprawdza się idealnie, choć zamówiłam ją przez przypadek. Tusz do rzęs znany chyba wszystkim, tak samo jak kamuflaż Catrice. Czasem zdarza mi się użyć także cieni, ale ostatnio jestem na to zbyt leniwa, więc tylko leżą i się kurzą.
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o moją poranną rutynę i ulubieńców. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca postu i nie wyłączyliście strony w połowie czytania! Macie swoich ulubieńców?

14 comments:

  1. Love your post dear ^_^
    I'm following you #258, would you like to follow me back, I would be glad? ♥
    www.limitededitionlady.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Nie słyszałam o tym Lapacho, może warto spróbować. Sama mam problemy ze skórą, więc może mi coś pomoże. Śliczne zdjęcia.

    ReplyDelete
  3. Tę paletkę do brwi, podkład i korektor uwielbiam :*

    amelia-bloog.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Ja uwielbiam wszystko z firmy Ziaja, są to bardzo dobre i sprawdzone rzeczy. CO do wakacji to może polece do Grecji, to jest takie moje małe marzenie.

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /

    ReplyDelete
  5. Rzeczy wydają się być całkiem fajne!
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  6. Nie używałam tych produktów ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. o jaaa musze wypróbować te kosmetyki do cery, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o nich, jedynie o ziaji i jest świetna i mają też super toniki ;)

    ReplyDelete
  8. Mam problem z przebarwieniami, więc na pewno wypróbuję tej maski! Nigdy nie zamawiałam z tej strony, więc najwyższy czas to zrobić. Mam nadzieję, że mi również pomoże, bo nic nie działa na te przebarwienia :(
    Trzymam kciuki, żeby alergia w końcu trochę odpuściła!

    ReplyDelete
    Replies
    1. polecam tę maskę, jest super! można ją też zamówić na polskich stronach!;)

      Delete
  9. Kiedyś uwielbiałam tą pastę z ziaji, ale teraz przerzuciłam się na korund+żel do mycia twarzy - najlepszy peeling ever i bardzo wydajny duet :)

    ReplyDelete
  10. Żadnego z podanych produktów nie używałam, choć na olejek z evree przez chwilę się czaiłam, ale jednak wyszło, że nie będzie korzystny dla mojej twarzy :)

    ReplyDelete
  11. Znam tylko podkład z revlona, ale odkąd używam pudru z maca to podkład niepotrzebny. Super wygląda paletka cieni i te kosmetyki Evree tak ludzie chwalą :)

    ReplyDelete
  12. Ja polubiłam się z olejkiem różanym i naturalną pielęgnacją z VIANKIEM. oh i uważaj na ten podkład bo potrafi zapchać :(
    https://aleksandra-wziatek.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie nie zapycha, jest dla mnie idealny :)

      Delete

--- WERYFIKACJA OBRAZKOWA WYŁĄCZONA ---

Dziękuję za każdy komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją.
Zostaw link do bloga, na pewno go odwiedzę/zaobserwuję.
Nie odpowiadam na LBA, ale dziękuję za każdą nominację. ♡