2017-05-02

Passion or foolishness?

Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. 20 kwietnia 2013. Robiłam zdjęcia na Motosercu. Z grupą dobrych znajomych spędziliśmy wspaniały dzień. Jeszcze wtedy było to na zasadzie 'robię tu tylko zdjęcia'... Jednak po jakimś czasie dużo się zmieniło. Coś zaczęło się tlić. Własne próby, upadki, uparte dążenie i... Odpuszczenie na prawie trzy lata. Po tym czasie wróciło, z kilkukrotnie większą mocą. Mimo tego, że jedyne co teraz robię to plecakowanie, to i tak wiem, że mam najwspanialszą rodzinę na świecie. Najpiękniejszą pasję. Taką, która uczy przede wszystkim pokory i zaufania. Uczy szacunku. Nigdy nie spotkałam tak cudownych osób, pozytywnych i zarażających dobrem. Kilka lat temu nie sądziłam, że może mi się podobać, a co dopiero tego, że powodem mojego uśmiechu będzie dźwięk silnika lub lewa ręka uniesiona w górę. Nie sądziłam, że wsiadając na motocykl będę czuć ogromną wolność i siłę. Nie sądziłam też, że to właśnie ta pasja przekona mnie to tego, by dawać więcej od siebie, zamiast tylko brać. Nie wiedziałam, że zarejestruję się w fundacji DKMS, że będę tylko czekać na to, by móc oddać krew pomimo tego, że zawsze się tego bałam. Jestem wdzięczna za to, że na mojej drodze pojawiło się tyle wspaniałych osób, pełnych pasji. I każdemu z Was życzę tak pięknej pasji i znajomych.

9 comments:

  1. LwG ! :) Ja też tylko plecakuję mojego mężczyznę, ale lubię ten dreszczyk :) Choć pierwszy raz jak siadłam, to zeszłam z płaczem, chociaż jechał 50km/h - tak się bałam. Teraz się już z tego śmieję :)

    pozdrawiam
    ~ mój blog ~

    ReplyDelete
  2. Gratulacje odwagi piękna! ;)
    Ja od kiedy pamiętam uwielbiam motory, ale nigdy nie miałam odwagi i okazji być kierowcą. Zawsze jako pasażer. Świetnie rozumiem towarzyszące Ci uczucia ! <3

    ReplyDelete
  3. haha to zdecydowanie nie dla mnie,ale ludzie z pasją są super!

    ReplyDelete
  4. Krem oddam dokładnie 18 sierpnia, czyli w dniu uzyskania pełnoletności. Nie mogę się doczekać. Super, że masz przy sobie tak cudownych ludzi i pasję :)
    https://malachowskaadrianna.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. Moja koleżanka jest miłośniczką motoryzacji. Ostatnio szłyśmy przez miasto i ja wysunęłam do przodu i tak nagle się rozglądam "gdzie on a jest?!", a ona stała przy motorze i zaczęła mówić do mnie jaki to model, jak szybko jeździ itd. Ja tylko przytakiwałam i "udawałam", że wiem o chodzi. Pogratulować pasji. Znam wiele dziewczyn, które jak zobaczą motor udają, że są wielkimi miłośniczkami i wiedzą wszystko, bo to się podoba chłopakom czy coś. Nie pojmuję logiki działania, ale prawdziwej miłośniczce składam owacje na stojąco :)
    Mam nadzieję, że tak samo kochasz książki, bo serdecznie zapraszam do mnie ->
    www.pod-lodem.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Super napisane! Własna pasja to coś pięknego :)
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  7. uwazam ze to pasja, bo nawet jesli uwazaja to za glupote, to Ty sie rozwijasz i to sie ceni! <3
    dorey-doorey.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. Ale pięknie piszesz o motorach :) Nawet takie plecaczki jak my mogą poczuć wolność na motorze! W zeszłym roku wsiadłam pierwszy raz z moich chłopakiem na motor, on jeździ w sumie dopiero od trzech lat. Naszą pierwszą wyprawą dalej niż dookoła miasta był wyjazd nad morze :D Czyli praktycznie na drugi koniec Polski. Oczywiście z postojami co godzinę (i noclegiem pod Poznaniem), bo dłużej nie dawałam rady wysiedzieć :D Ale mamy też za sobą pierwszy wspólny rajd (Rajd Latarników w okolicach Darłowa) i bardzo miło to wspominam :)

    ReplyDelete

--- WERYFIKACJA OBRAZKOWA WYŁĄCZONA ---

Dziękuję za każdy komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją.
Zostaw link do bloga, na pewno go odwiedzę/zaobserwuję.
Nie odpowiadam na LBA, ale dziękuję za każdą nominację. ♡