05/07/2016

Building Self-Confidence

Nie jestem dość pewna siebie. Boję się. Nie zrobię tego. Co oni sobie pomyślą? Często tak stwierdzasz? Ja też tak kiedyś mówiłam. Łapałam się na tym w każdej sytuacji. Aż doszło do tego, że wstydziłam się pójść sama do sklepu, na każde pytanie "w czym mogę pomóc?" dostawałam ataku serca. Pisałam tutaj o pozytywnym myśleniu, ale nie potrafiłam się dostosować do swoich własnych rad. Śmieszne, prawda? I tak zaczęło się odcinanie od ludzi. Zaniedbałam wszystko. Siebie, rodzinę, chłopaka, przyjaciół... Dopiero po jakimś czasie coś pyknęło, jakieś trybiki w głowie zaskoczyły i zmotywowałam się do zmian. Jak? Przeczytasz niżej.

Zastanawiając się nad tym, co pomyślą inni marnowałam dużo czasu. Zaczęłam się stawiać, czasem nawet buntować przeciwko innym. A nie o to chodzi, buntownicy nie wygrywają. Ważna jest umiejętność słuchania drugiego człowieka i respektowania jego zdania, ale tak, byś za kilka lat nie spojrzał wstecz i stwierdził, że Twoje dotychczasowe życie nie było tak naprawdę Twoje. Żyj po prostu. Jeśli chcesz wyjechać na inny kontynent i robić tam zdjęcia - jedź. Chyba, że wygodniej słuchać rodziców, babci, dziadka, psa czy konia i być prawnikiem, bo tak wypada. Co więc wolisz? Zastanawianie się nad tym, co ludzie sobie pomyślą jest największym Twoim hamulcem przed działaniem, największym ograniczeniem. A ograniczenia są tylko w Twojej głowie.

Nigdy nie lubiłam siebie wystarczająco. Zawsze miałam z czymś problem. Garbek na nosie, ogromny trądzik, brzydkie włosy, nie dość białe zęby, masywne uda, oponka, nadwaga. Widzisz? Mogę to wymieniać i wymieniać, może to zająć cały post. Nie potrafiłam wyjść z domu bez makijażu. Bałam się wyjść gdziekolwiek. Zaczęłam jeszcze bardziej tyć. Aż osiągnęłam wagę 64kg. Nikomu nie wspominałam, przecież moja waga zawsze wahała się w granicach 60kg! Jak to możliwe?! Chudłam, tyłam i tak w kółko. Nie pomagało to wcale mojej pewności siebie.Wstydziłam się spojrzeć w lustro. Jakiś czas temu coś zaskoczyło w mojej głowie. Fajnie jest zmieścić się w szorty w rozmiarze 36, czy sukienkę w rozmiarze 34. Ale o tym w innym poście.

Naucz się zaśmiać z siebie, nie ma ludzi idealnych (będę to mówić do znudzenia). Każdy popełnia jakieś gafy, błędy, nie tylko Ty. Gdy sobie przypominałam jakie głupoty robiłam, to czasem miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Ale dlaczego?! Boże, przecież to nic takiego. Gdy widziałam jakieś swoje zdjęcie, które jest śmieszne zachodziłam się płaczem, krzyczałam, narzekałam. Moje życie było zaplanowane co do minuty. O 14 odpoczynek, o 14:30 lekcje, o 17 przygotowanie kolacji, żebym się (nie daj Boże!) nie spóźniła i nie zaczęła tego minutę za późno! Do pewnego dnia. Poznałam mojego chłopaka. I zaczęło się dziać coś dziwnego, zmieniło się moje nastawienie dzięki niemu. Później działo się sporo śmiesznych rzeczy, po których wcześniej nie pokazałabym się światu! Zgubiliśmy bilety autobusowe w Bielsku-Białej. Otwieraliśmy piwo telefonem, dzięki czemu padł dotyk (nie wiem do tej pory co się dzieje w nietrzeźwym mózgu, nie osądzajcie nas). Przecież to nie do pomyślenia, bo jak to tak? A teraz się śmieję. I Ty też się śmiej.

I ŻYJ, PRZEDE WSZYSTKIM.

29 comments:

  1. Mądry post! Życie mamy tylko jedno i musimy je wykorzystać tak jak chcemy my sami, a nie nasza rodzina czy przyjaciele. Super zdjęcia!

    Zapraszam na nowy post :) [KLIK]

    ReplyDelete
  2. Pięknie wyglądasz!
    Naprawdę mądre słowa!
    Trzeba się nauczyć kochać siebie oraz uwierzyć we własne możliwości.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. Czasami nie warto żyć według innych i tego, co ni oczekują od nas. To nie on i obudzą się za 10 lat w naszym ciele i nie stwierdzą, czy to życie im się udaje, czy nie.
    Ślicznie wyglądasz :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    ReplyDelete
  4. Jakbym czytała post o sobie haha.
    To prawda, nie powinniśmy się przejmować tym co ludzie o nas powiedzą.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Świetny post, zgadzam się w 100%, nie warto się przejmować tym co inni powiedzą. Śliczne zdjęcia!
    agnieszkaa-es.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Piękny post! ♥
    zapraszam: http://my-wooonderland.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. ładny post ;)
    Staram się nie przejmowac opinią innych i robić to co uważam za słuszne .
    Zapraszam do mnie ; http://twinstyl.blogspot.com/2016/07/3-kroki-do-zrobienia-biaej-czekolady.html

    ReplyDelete
  8. Wiele osób ogranicza swoje działania tylko dlatego, że naprawdę zastanawiają się, co powiedzą o nich inni. Ale inni nie przeżyją za nas życia, które wbrew pozorom jest bardzo krótkie i rzeczywiście szkoda marnować czas na takie błahostki! Bardzo się cieszę i gratuluję Ci tej przemiany. Jednak jest coś w tym, jacy otaczają nas ludzie i że pod ich wpływem możemy bardzo się zmienić. Oby te zmiany jak najczęściej były tylko na lepsze :) Świetny post i przepiękne zdjęcia. Super wyglądasz! :*

    miniifluff

    ReplyDelete
  9. Myślę, że nie warto myśleć, co inni powiedzą. Pfu, ja tak nie myślę - ja to wiem! To nasze życie, jest i tak krótkie, aby spełnić wszystkie swoje marzenia. A martwiąc się co powiedzą inni, tylko je zmarnujemy, bo każde nasze działanie będziemy przyporządkowywać im, a nie sobie.

    wiskart.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Pamiętam Cię od czasów photobloga, bo wtedy w polecanych wyświetliło się zdjęcie Twojego psa, gryzącego pasek od Nikona :D
    I bez zastanowienia kliknęłam 'fajne' i zaczęłam czytać komentarze pod zdjęciem. Ludzie mieli wielki ból dupy, że właśnie to zdjęcie jest w polecanych, pisząc, że to nic specjalnego. Nieprawda! Zawsze mi się nie podobało, że te wszystkie fotografie są takie 'wyreżyserowane', dopięte do perfekcji. Twoja praca była spontaniczna, taka 'naturalna', a ludzie potrafili się tylko czepiać.
    Kilka lat potem, robisz coraz piękniejsze zdjęcia Kornelia. Z każdym kolejnym rozwijasz swoją pasję i nie zaprzestałaś tego, z powodu czyjegoś negatywnego komentarza. Tak jak dalej się rozwijasz w tej dziedzinie, możesz iść naprzód w każdej innej! Zmienianiu swojego ciała, usposobienia i czego tylko zapragniesz. Ważne, żeby nie zwracać uwagi na ludzi tkwiących w miejscu i cały, caaaaaały czas się rozwijać. GO ON <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana moja<3
      ps. od Canona pasek!

      Delete
  11. Ale fajne napisane! :) Racja, trzeba żyć. Po prostu, bez takiego zastanawiania się i zamartwiania ponad normę.
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  12. Zgadzam się w 100% ;-)

    Pozdrawiam :*
    www.scobre.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. Gdzybym tego nie przeczytala to bym nie pomyslala ze myslisz tez negatywnie bo dla mnie jestes strasznie optymistyczna osoba z tego co widze na IG i na blogu. Ale jednak widzisz to prawda by nie oceniac ksiazki po okladce bo widze ze zmagalas sie tez z negatywnymi myslami.

    BTW ostatnie zdjecie, strasznie mi sie spodobalo chyba przez ten kat zdjecia.

    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    ReplyDelete
  14. Trzeba żyć według własnego uznania, zaakceptować siebie i korzystać z życia:)
    mój blog, hooneyyy

    ReplyDelete
  15. Świetny post, zgadzam się z Tobą na 100%! Zawsze trzeba być sobą. Piękne zdjęcia.
    KLIK

    ReplyDelete
  16. Jeszcze weź mi wytłumacz jak zacząć tak myśleć . w kółko walczę z tym i nic.:( brak efektów. cały czas się dostosowuję do innych ;/ i robie to co innym wydaje się za słuszne ;/
    grlfashion.blogspot.com

    ReplyDelete
  17. Z pewnością siebie nie mam większych problemów, bo naprawdę nie obchodzi mnie to, co myślą inni ;)

    adgam.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. Jestem w stu procentach pewna, że masz rację.
    Wiesz był taki czas (i nadal jest) że bałam się podejść do budki z fast foodami. Ale teraz gdy tak o tym myślę to jest całkiem zabawne.
    minimalisticstrawberry.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. Podobno nieważne, co zrobimy, to ludzie i tak będą gadać ;) No i wiadomo, że łatwiej komuś dawać rady niż samemu się do nich zastosować - znam to aż za dobrze.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wszystko do czasu. Jednak nie każdemu coś zatrybi i zechce jednak zmienić siebie i zycie..;>

      Delete
  20. Najgorsze jest to, że jeśli sami nie uświadomimy sobie, że tracimy czas na przejmowanie sie opiniami innych, to nic nie ruszy. Musimy uwierzyć w to, a nie tylko sobie wmawiać, że już sie nie przejmujemy. Ja wciąż mam z tym problem i tez czekam, aż coś pyknie ;)

    ReplyDelete
  21. Też w nastoletnim okresie życia byłam zakompleksiona. Nie lubiłam siebie. Przytyłam i nie mogłam na siebie patrzeć, ale nic z tym nie robiłam. W końcu niedawno spróbowałam coś zmienić. Udało się. Przede wszystkim pokochałam siebie. A teraz działam żeby jeszcze bardziej się sobie podobać :)
    Tobie życzę wszystkiego dobrego i dużo uśmiechu!

    ReplyDelete
  22. Super post ;))

    zapraszam do mnie wczoraj dodałam pierwszy post ;* - wrysia.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Bardzo ciekawy post :)

    Pozdrawiam i zapraszam
    http://bojakochamczytacksiazki.blogspot.com/

    ReplyDelete
  24. Cudowny post!Bardzo rozumiem jak to jest nie mieć dystansu do siebie i panikować, żeby mieć kontrolę nad wszystkim! Sama uczę się dopiero spontaniczności i akceptacji, ten post bardzo mi pomógł! Cudownie tu na Twoim blogu + jestem fanką Twojej urody i Twojego IG, naprawdę to nie żadne lanie wody. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  25. jeju takimi słowami dajesz też motywacje innym serio <3 czytam każda notkę i chyba mi się samej w głowie przestawia wiele rzeczy :O

    ReplyDelete

--- WERYFIKACJA OBRAZKOWA WYŁĄCZONA ---

Dziękuję za każdy komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją.
Zostaw link do bloga, na pewno go odwiedzę/zaobserwuję.
Nie odpowiadam na LBA, ale dziękuję za każdą nominację. ♡